Ryszard Tarasiewicz: Ja nie pękam

2 lutego 2012, 08:53; źródło: Tarasiewicz, ŁKS

Łódzkiego Klubu Sportowego nie miał dalej ochoty prowadzić Ryszard Tarasiewicz. - Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie pękam, że jestem ostatnim człowiekiem, który rzuca ręcznik i się poddaje - wyznał dosyć zaskakująco "Taraś".

- Opracowaliśmy jakąś strategię działania, ale nie wyszła. Potem kolejną, znów nic z tego. Kiedy nie wypalił jeszcze jeden wariant przygotowań, nie mogłem dłużej tego ciągnąć. Nie mam pretensji do właścicieli klubu. Robili, co mogli, ale prowadzenie klubu na tym poziomie po prostu przerosło ich możliwości finansowe. I nie chodzi tu o moje wynagrodzenie, bo miałem oczekiwania na miarę możliwości klubu - zaznaczył Tarasiewicz.

Były trener Łódzkiego Klubu Sportowego nie miał ochoty dalej pracować w takim bałaganie. - Kim miałem grać?! Wtedy uświadomiłem sobie, że pewnych spraw nie przeskoczę - zakończył "Taraś".

Ekstraklasa. Poprzednie informacje:

W Ruchu nic nie wiedzą o transferze Jankowskiego

Legia Warszawa szuka wzmocnień w ataku. Wśród potencjalnych kandydatów do wzocnienia stołecznego klubu wymienia się Macieja Jankowskiego. czytaj dalej »

Mało znany trener poprowadzi ŁKS?

Po odejściu Ryszarda Tarasiewicza w Łódzkim Klubie Sportowym trwają poszukiwania nowego szkoleniowca. Władze beniaminka Ekstraklasy szukają jakiegoś taniego rozwiązania. czytaj dalej »

Boenisch odnajdzie formę w Polonii Warszawa?!

Sensacyjne informacje podał w środę "Przegląd Sportowy". Dziennikarze tej gazety poinformowali, że w barwach Polonii Warszawa może zagrać Sebastian Boenisch! czytaj dalej »

 

Dodaj swój komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy użytkowników, które są ich indywidualnymi opiniami. Wpisy naruszające regulamin mogą być usuwane przez moderatorów.