"Gra w kadrze to wielkie wyróżnienie"
6 września 2010, 17:03; źródło: ASInfo
- Z kadry nie zrezygnuję nigdy, bo jest to dla mnie wielkie wyróżnienie. Trzeba ciężko pracować i nie wolno obniżać lotów. Ja na pewno chcę grać w reprezentacji cały czas - zapowiedział Kamil Glik, przed wtorkowym spotkaniem reprezentacji Polski z Australią.
Polecamy także:
- Fabiański nadal myśli o grze na Euro 2012
- Wasilewski: Prawa obrona dla Piszczka
- Artur Boruc nie może wrócić do kadry
- Bardzo zła wiadomość dla reprezentacji Polski
- John Terry nie będzie kapitanem Anglików
- Polska zdecydowanie bardziej oblegana
- Turecka telewizja w domu Kamila Grosickiego
- Wawrzyniak nie obawia się Boenischa
- Lato: Kibice zawsze będą narzekać
- Kolejne problemy ze Stadionem Narodowym
Glik, który który w lipcu podpisał pięcioletni kontrakt z włoskim Palermo pytany o to, czy zabiegał o grę w tym klubie, zaprzeczył: - Wiem, że Włosi obserwowali mnie w spotkaniach ligowych i na meczach kadry i w zasadzie szybko doszliśmy do porozumienia. Od razu zdecydowałem się na transfer, bo nie mógłbym sobie darować, gdybym nie wykorzystał tej szansy - wyjawił Glik.
Obrońca stwierdził, iż zrobi wszystko, by wywalczyć sobie miejsce w podstawowej jedenastce. - W pierwszym meczu Ligi Europy grałem 90 minut, ale w spotkaniu z Cagliari siedziałem na ławce. Jednak nie martwi mnie to, bo to dopiero pierwsza kolejka Serie A, a meczów jest sporo: nie tylko mecze ligowe, ale również europejskie puchary i Puchar Włoch. Ja czekam na swoją szansę - stwierdził były zawodnik gliwickiego Piasta.
- We Włoszech panuje całkiem inny klimat do życia i trenowania niż w Polsce. Główna różnicą jest temperatura, ale ja już się zaaklimatyzowałem na Sycylii. Na pewno w Polsce i we Włoszech na sukces trzeba ciężko pracować. Z komunikacją nie mam większych problemów, ponieważ znam język hiszpański, a po włosku dużo rozumiem i ciągle się uczę - dodał Glik i jednocześnie przyznał, że w szatni nie czuje się zagubiony, bo w zespole gra wielu obcokrajowców. - Nie jestem żadnym wyjątkiem - żartował.
Glik dodał również, że cieszy się, iż mecz z Australią zostanie rozegrany na stadionie krakowskiej Wisły: - Cieszę, się, ze takich obiektów, jak stadion krakowskiej Wisły buduje się w Polsce coraz więcej, ale żałuję, że na wtorkowym meczu nie będzie kompletu publiczności.
Najnowsze informacje
więcej newsów »- 13:45 Euro: Fabiański nadal myśli o grze na Euro 2012
- 11:42 Polska: Szamotulski na treningu ŁKS-u
- 09:14 Euro: Wasilewski: Prawa obrona dla Piszczka
- 08:37 Euro: Artur Boruc nie może wrócić do kadry
- 21:55 Hiszpania: Piłkarz Realu: Mourinho zostanie w Realu
- 20:22 Polska: Ruch Chorzów nie otrzyma licencji?
- 19:19 Polska: Kiedy decyzja w sprawie Superpucharu?
- 16:39 Polska: Przełom w sprawie meczu o Superpuchar?
- 14:18 Niemcy: Borysiuk: Wszystko spieprzyłem
- 12:43 Niemcy: Lewandowski jednak w Bayernie?
Najcześciej czytane
ostatni tydzień- Najciekawsze zimowe transfery
- Polska zdecydowanie bardziej oblegana
- Superpuchar zostanie rozegrany na 99,5 procent?
- Smuda nie skreśla Borysiuka i Świerczoka
- Napastnik Realu Madryt w Chelsea?
- Latem Stilić na pewno odejdzie z Lecha
- Słynny trener na treningu Wisły Kraków
- W Ruchu nic nie wiedzą o transferze Jankowskiego
- ŁKS ponownie chce Michała Probierza!
- Dramat w Egipcie na oczach całego świata



